czwartek, 2 grudnia 2010

Rozmawiając z Tobą o walce, bakteriach i zombie (Marta Maj)

Brązowe połacie solanki migoczą pod dyktando letniego dyktatora (pytanie — czy rządzi tu kiedykolwiek ktoś inny?). Pozwalają sobie czasem jedynie odbić coś więcej niż promień — warstwa olejków do opalania daje nieskończone wręcz możliwości manipulacji barwą, przebiłaby ją chyba tylko benzyna. (Na to szczęśliwie nikt jeszcze nie wpadł). A na dnie Morza Martwego są takie solne „śnieżynki” — ustrojstwo nie do pomyślenia kłuje w stopy! Zatem i martwość nie jest lekarstwem na ból istnienia!

środa, 1 grudnia 2010

W numerze 37

Temat numeru

Rozmawiając z Tobą o walce, bakteriach i zombie
Życie?
Odnaleźć życie w drodze z krzyżem
Między sensem a bezsensem - psychologicznie z perspektywy filozofa
Ulica jak matka